piątek, 28 października 2011

Od nowa

Ech, niestety od września nie znajduję czasu na naukę języków. A może bardziej nie mam siły.

Ale mam nową motywację do nauki hiszpańskiego.





W maju planuję tygodniowy wyjazd do Barcelony i chciałabym chociaż umieć zamówić kawę ;-)

Jeszcze nie ustaliłam sobie nowego planu działania. Chciałabym wrócic do shadowingu i do Assimila i to od dziś. Nie będę wracac do początku, tylko zacznę tam gdzie przerwałam, myślę, że wcześniejsze lekcje szybko się przypomną.

środa, 17 sierpnia 2011

Spontaniczny post i trochę o shadowingu

Oj, miałam już dawno napisac coś konkretnego, ale jakoś zapał do nauki zmalał i nawet minimum nie wyrabiam.
Tzn. jestem bardzo leniwym uczniem i ostatnio ograniczam się do oglądania seriali bez napisów.
Niestety mam za dużo innych zainteresowań i obowiązków domowych. A tam, co będę ściemniac, po prostu troszeczkę mi się nie chce.
Dwa nowe języki od podstaw to troszkę za dużo i poczułam zniechęcenie.

Zostałam proszona by napisac kilka słów o SHADOWINGU
Jest to metoda stworzona przez profesora Alexandra Arguelles'a
Pierwszy raz zetknęłam się z tą metodą czytając bloga O nauce języków.
Nie będę się więc rozpisywac za dużo, ani wstawiac filmików.
Pomoce potrzebne do realizacji - podręcznik, w którym będzie po jeden stronie tekst w języku, którego się uczymy, na drugiej stronie musi byc tekst w języku polski.  I nagranie w języku, którego się uczymy (wg profesora Alexandra Arguelles'a powinno byc bez długich pauz)

Z grubsza metoda polega na byciu cieniem (jak wskazuje nazwa). Trzeba powtarzac wszystko co powie lektor i to nie po tym jak skończy zdanie i będzie pauza, a od razu.

1. Na początku powtarzamy tylko ze słuchu, nie zaglądamy do żadnego podręcznika. To jest BLIND SHADOWING. Codziennie dodajemy po 1 lekcji z nagrania, aż po kilku dniach (np. 10) przechodzimy do kolejnej fazy

2. Otwieramy podręcznik i słuchamy i powtarzamy lekcję pierwszą patrząc na polski tekst.
3. Następnego dnia, patrzymy na polski tekst i zerkamy na tekst w języku docelowym.
4. Potem powtarzamy za lektorem i patrzymy tylko na tekst docelowy.
5. Następnie czytamy wszystkie informacje gramatyczne, które są zawarte w danej lekcji.
6. I przechodzimy do fazy SCRIPTORIUM - przepisujemy każde zadanie głośno je czytając i powtarzając podczas pisania i po napisaniu.
7. Dochodzimy do ostatniej fazy - jesteśmy wstanie przeczytac, przetłumaczyc i napisac bez błędów daną lekcję.

Wszystko to powinno byc rozłożone w czasie. Czyli nad 1 lekcją pracujemy kilka dni, aż uznamy, ze doskonale ją opanowaliśmy, ale z rozpoczęciem zabawy z następnymi lekcjami nie czekamy, aż pierwsza lekcję będziemy mieli w małym palcu tylko stopniowo zaczynamy je przerabiac.
U mnie to wygląda tak, że codziennie nową lekcje dodaję fazy powtarzam - czytam tekst w j. polskim.

Tej metody można też używac na poziomie bardziej zaawansowanym i wykorzystywać do tego książki. Z lenistwa ograniczam się tylko do cwiczenia wymowy. Używam tutaj książki Harry Potter - na razie częśc 1. Otwieram książkę w oryginale, włączam audiobooka po angielsku i powtarzam za lektorem wodząc wzrokiem po tekście.Powinnam chyba jednak poszukac trudniejszej książki w wersji papierowej lub e-booka oraz audio. Kindle niestety tutaj się nie sprawdza. W chwili, w której włączam audio (syntezator mowy) nie mam możliwości czytania tekstu.

Główna wada tej metody - szybko boli mnie gardło, a muszę oszczędzac struny głosowe.
A i jeszcze - wg twórcy tej metody trzeba chodzic w czasie shadowingu i to dośc szybkim krokiem. Mi się udało kilka razy tylko pospacerowac przy uczeniu (trochę lato w tym roku zbyt deszczowe) , ale zdecydowanie przyjemniej się wtedy uczyc - tyle, że ja mogę sobie pozwolic na spacer z książką w rejonie, gdzie jest niewielu ludzi, a rodzina już przyzwyczaiła się do moich dziwactw.


wtorek, 26 lipca 2011

Porque te vas

Troszkę czasu minęło od ostatniego wpisu. Mam w planie  bardziej konkretne posty, ale dzisiaj tylko coś lekkiego.
"Porque te vas" Jeanette Dimech
 

Hoy en mi ventana brilla el sol
y el corazon
se pone triste contemplando la ciudad
porque te vas.
Dzisiaj w moim oknie błyszczy słońce
i serce
smuci się kontemplując miasto
ponieważ odchodzisz

Como cada noche desperte
pensando en ti
y en mi reloj todas las horas vi pasar
porque te vas.
Jak każdej nocy obudziłam się
myśląc o tobie
i widziałam na moim zegarku jak mijają godziny
ponieważ odchodzisz


Todas las promesas de mi amor se iran contigo.
me olvidaras
me olividaras.
Wszystkie obietnice mojej miłości odejdą razem z tobą
zapomnisz o mnie
zapomnisz o mnie 


Junto a la estacion hoy Ilorare idual que un nino
Na stacji będę dziś płakał jak dziecko
 
porque te vas
porque te vas
porque te vas
porque te vas
porque te vas.
 
Bajo la penumbra de un farol
se dormiran
W cieniu latarni
usną

todas las cosas que quedaron por decir
se dormiran.
wszystkie rzeczy, które zostały nie dopowiedziane
usną

Junto a las manillas de un reloj
esperaran
Przy wskazówkach zegara
będą czekały

todas las horas que quedaron por vivir
esperaran
wszystkie godziny, które pozostały do przeżycia
będą czekały



Todas las promesas de mi amor se iran contigo
me olvidaras
me olvidaras.
Junto a la estacion hoy Ilorare idual que un nino
porque te vas
porque te vas
porque te vas
porque te vas
porque te vas.
Todas las promesas de mi amor se iran contigo

me olvidaras
me olividaras.
Junto a la estacion hoy Ilorare idual que un nino
porque te vas
porque te vas
Todas las promesas de mi amor se iran contigo
me olvidaras
me olividaras.
Junto a la estacion hoy Ilorare idual que un nino
porque te vas
porque te vas
porque te vas
porque te vas
Słowa piosenki i tłumaczenie ze strony tekstowo.pl

poniedziałek, 11 lipca 2011

Brak dyscypliny

Kręcę się jak pies biegający za własnym ogonem. Chcę zrobic wszystko na raz i w rezultacie nic nie wychodzi.
Od dzisiaj (a raczej od jutra, bo dziś mało spałam i padam na twarz) wprowadzam plan minimum.

Angielski
1. Shadowing - 30 minut - materiał: Harry Potter 1 - mam książkę i po polsku i po angielsku oraz mp3

2. 10 - 15 zdań do Anki i wyznaczona powtórka.

Hiszpański
1. Shadowing - 30 minut - materiał: Assimil

Japoński
1. Shadowing - dzisiaj zrobiłam blank shadowing do pierwszej lekcji. Codziennie będę dodawała jedną lekcję.
2. Nauka kanji wg Heisiga - 5 dziennie.

To minimum.

Ponieważ zależy mi na szybszym postępie w hiszpańskim niz w japońskim (stwierdziłam, że japoński to proces długotrwały i raczej dla przyjemności będę się uczyc) i dodatkowo mam wakacje, więc trochę więcej czasu to dodatkowo będę starała się poświęcic ok 1,5h na słuchanie książek i tutaj też na tapecie Harry Potter ;-). Słucham po hiszpańsku patrząc na polski tekst. Początkowo chciałam każdą stronę konfrontowac z zapisem hiszpańskim i  znalazłam taką stronę, zainstalowałam sobie na przeglądarce aplikację Globefish i nie muszę wertowac słownika (którego i tak nie mam), by znaleźc znaczenie słowa. Jeśli nie podoba mi się tłumaczenie to sprawdzam jeszcze na Spanishdict (tyle, że tu tłumaczenie tylko na angielski). 
Ale teraz mam zamiar przesłuchac całą książkę tylko patrząc na polski tekst. Potem będę słuchac i porównywac oba teksty.
Bazuję tutaj na metodzie Listening-Reading, ale ja nie mam aż tyle czasu, więc jest to tylko dodatkowa aktywnośc.

Całkowicie przeniosłam się z oglądaniem do internetu i  dla przyjemności zmieniam tylko języki i albo oglądam po angielsku Shameless, albo po hiszpańsku Yo soy Bea, albo j-drama - zaczęłam oglądac Hanazakari no Kimitachi, ale wszystkie te filmy muszę dozowac - odcinek dziennie, maks dwa, bo potrafię oglądac do 4 rano, a potem ciężko wstac i zajmowac się rodzinką.



piątek, 8 lipca 2011

Od przybytku głowa nie boli?

Mówią, że od przybytku głowa nie boli.
Chyba to jednak nie prawda.

Bardzo dziękuję osobie podpisującej się litera za linki do dram i do strony Kanji a day I tak o to wsiąkłam w oglądanie dram. Obejrzałam na razie z polskimi napisami Hana Yori Dango. Posłuchałam języka, w między czasie, jak ściągały mi się kolejne odcinki uczyłam się znaków Hiragana i przeczesywałam internet w poszukiwaniu ciekawych stron o języku japońskim lub podręczników do japońskiego.
Z jednej strony coraz bardziej pociąga mnie ten język, a z drugiej przeraża. Na razie zamówiłam Assimila do japońskiego i postanowiłam się dalej uczyc Hiragany oraz Katakany oraz stopniowo Kanji, a później będę się martwiła gramatyką - chociaż sama odmiana czasownika byc w czasie teraźniejszym nie jest taka zła - tylko trzeba zaimków się nauczyc ;-)

Chętnie bym stopniowo wrzucała zdania po japońsku do Anki, ale jeszcze nie zastanowiłam się nawet jak to się technicznie robi.

Tyle, że na dalszy plan odszedł hiszpański, a szkoda. Nawet nie miałam czasu na Assimila ostatnio.
Muszę to sobie bardziej szczegółowo opracowac - w minutach chyba? A przede wszystkim nie oszukiwiac się, ze oglądanie dram to nauka :-) I tak o to uczenie się 2 języków na raz jest trudne, a co dopiero 20.

piątek, 1 lipca 2011

20 języków i inne zainteresowania.

Nie wiem czy uda mi się napisac listę 20 języków, których bym chciała się na uczyc. Tak samo jak miałam kłopot z listą 100 rzeczy, które chcę osiągnąc - doszłam do wymienienia jakichś 70.

1. Język angielski - sporo już zapomniałam, ale cały czas podtrzymywałam swoją znajomośc angielskiego dzięki mojemu głównemu zainteresowaniu - czyli robótkom ręcznym - korzystam z forów, dużo świetnych wzorów jest w języku angielskim, a także opis techniki robienia na drutach (tak, tak, nawet na żeby robic na drutach trzeba znac różne sztuczki).


2. Język rosyjski - w zaniku, ale postanowiłam odświeżyc - i tu znowu fora i blogi o robótkach w języku rosyjskim - niestety do tej pory z lenistwa oglądałam tylko obrazki.

3. Język hiszpański - czemu by nie zacząc czytac blogów o robótkach w tym języku? Znalazłam dzisiaj kilka i mam zamiar dołożyc sobie do odwiedzanych na moim drugim blogu. Na ten pomysł tak szybko pewnie bym nie wpadła, gdyby nie Natalie i jej wpis o hiszpańskim blogu o  kolarstwie.

4. Język japoński

5. Język francuski (liznęłam 2 lata w koledżu, ale trzeba i tak zaczynac od początku)

6. Język włoski (bo jest pięknym językiem i chciałabym kiedyś w dalekiej przyszłości zwiedzic Włochy)

7. Język niemiecki - warto znac, ale póki co zbytnią miłością nie pałam. Trochę żal, bo kiedyś miałam kontakt z Austriakami, ale było to dośc dawno.

Pozostało jeszcze 13 miejsc - portugalski?, węgierski?, może litewski? jako że mam najbliżej - nie mam pojęcia, moja głowa więcej chyba nie przyjmie. Szczególnie, że podróżowanie nie jest zbyt pociągające jak dla mnie (wiem dziwadło ze mnie).

czwartek, 30 czerwca 2011

Hoy es jueves, 30 de junio de 2011

Soy alta y rubia. Soy inteligente y desordenada. Mi hija tiene cuatro años. Se llama es Judyta. Ella es rubia y gorda. Ella es artística y graciosa.
Los nombres de mis hijos son Mateusz, Jedrek, Julek. Mateusz es alto y fuerte. El es impaciente y desordenadao. Le gusta el fútbol y anime.
Jedrek es alto y delgado. El es inteligente y impaciente. Le gusta los juegos de ordenador.
Julek es joven y rubiao. El es maleducado. :-)

Quiero ir al cine a ver ¨Tree of live¨.


Oczywiście to co piszę po polsku i to co po hiszpańsku to dwie różne sprawy ;-)))) Ot brudnopis do hiszpańskiego.


Czytałam już o tym na kilku blogach - i niestety mam to samo - cierpię na bezsenność. Nie mogę długo zasnąć w nocy, bo cały czas nakręcam się na języki. Przemierzam też wzdłuż i wszerz internet w poszukiwaniu skutecznej metody uczenia się, a może raczej innej niż tej, którą do tej pory uczyłam się angielskiego.
Najbardziej pociągające wydają się metody skakania na głęboką wodę, zanurzenia się całkowitego w danym języku, ale niestety najbardziej nierealne w mojej sytuacji oraz przerastające chyba moje możliwości. Bardzo pociągające jest rzucenie się na książki, jednak nie sądzą, abym była zdolna zrozumiec choc jedno zdanie ;-). 
Lubię oglądac filmiki (na razie głównie Steve Kaufmanna lub też Alexander Arguelles) o uczeniu się języków obcych i na którymś z nich usłyszłam, że potrzeba 60 - 90 godzin intensywnej pracy (jakieś 2 miesiące) od podstaw i potem można już zajac się czytaniem w oryginale i dzięki temu po roku dobrze poznac język i go używac. 


Główne błędy, które popełniałam do tej pory przy nauce języków (i które popełnia szkoła i uczniowie)
- zbyt mało godzin słuchania;
- zbyt duże poleganie na gramatyce.








środa, 29 czerwca 2011

Jak zostac poliglotą w polskiej szkole

Hoy es miércoles, 29 de junio de 2011



Mój syn skończył właśnie 1 klasę liceum.
W swojej szkolnej karierze "uczył się" - angielskiego (w sumie  7 lat), rosyjskiego (3 lata w podstawówce jako drugi język), niemieckiego (3 lata w gimnazjum jako drugi język), francuskiego (2 miesiące w liceum) i hiszpańskiego (od listopada jako drugi język). W rezultacie nie umie żadnego języka. Nawet owego angielskiego, który miał najdłużej - szkoła go skutecznie zniechęciła do nauki, a ja niestety w odpowiednim momencie nie przypilnowałam.
Jego marzeniem jest nauka kolejnego języka - 6  - japońskiego. Sam trochę się uczy, ale na razie to tylko coś pod nosem czasami odpowiada, kiedy nie chce za bardzo podpaść i nie chce żebyśmy go rozumieli. Po ostatniej konfrontacji matka - syn, powiedziałam BASTA. Zabrałam mu walające się po pokoju książki - Japoński. Kurs podstawowy oraz Japońska kaligrafia kreska po kresce, zarejestrowałam się na japonka.pl , przejrzałam internet i mam nową zabawę. Nawet jeśli to spowolni moją naukę hiszpańskiego to stopniowo mam zamiar nauczyć się japońskiego.

I tak nurtuje mnie kilka pytań.
1. Skąd ściągnąc podcasty, muzykę japońską i filmy - tyle, że nie koniecznie anime, bo raczej już z tego wyrosłam ;-)
2. Czy warto kupic Assimil Język japoński Łatwo i przyjemnie?

Na początek będę plastycznie się rozwijac ;-) i uczyc się pisania japońskiej kaligrafii.

wtorek, 28 czerwca 2011

LingQ

Pewnie większośc osób uczących się języków obcych i piszących blogi zna dobrze tę stronę.
Ja zapisałam się dopiero dzisiaj ;-) Aczkolwiek na razie tylko na probe - niestety później trzeba płacić.
Jako że ja mam już wakacje, a dzieci jeszcze do końca czerwca chodzą do przedszkola po kilka godzin dziennie, to chciałam wykorzystac ranek na dogłębne zapoznanie się z metodą shadowingu, bo jakoś tak mi się wydaje, że nie robiłam pierwszej fazy, czyli blind shadowingu. Chciałam więc wysłuchac w końcu profesora Alexandera Arguelles i obejrzec cały filmik. Jednakże skusił mnieLIngosteve i tak spędziłam ranek na słuchaniu angielskiego, a nie hiszpańskiego.

niedziela, 26 czerwca 2011

Hoy es domingo, 26 de junio de 2011

¡Beunos días!
No soy bien, no he dormido bien. Mi hijo volvió a las cinco de la mañana. El tiene 17 años. El estaba en un vije. Mi madre ha telefoneado. Esperando a mi marido. El está en canoe.


Ech, muszę trochę przyśpieszyc z tym hiszpańskim ;-).
Ogólnie to trochę oszalałam z przeglądaniem blogów o nauce języków i wychodzi, że zamiast się uczyc języków czytam jak inni to robią.

sobota, 25 czerwca 2011

Klawiatura z hiszpańskimi znakami

 

Udało się, mogę sobie przełączać klawiaturę na hiszpańskie znaki.

A teraz sobie zapisać muszę jak to działa, żeby za każdym razem nie szukać.

¿ – [shift]+[=]

? - [shift]+[-]

¡ – [=]

! - [shift]+[1]

ñ – [;]

á, é, í, ó, ú – [‘] plus odpowiednia literka

Ü - [shift]+[‘]+[u]

piątek, 24 czerwca 2011

Dlaczego hiszpański?

¡Hola! Me llamo Magda. Yo soy de Polonia.
¿Que tal?

Oficjalnie dzisiaj mija mój 3 dzień nauki hiszpańskiego. Tak, mam zamiar odliczać każdy dzień, bo nie chcę porzucić raz obranej ścieżki.
Moja historia z tym językiem jest bardzo długa. Od wielu, wielu lat - ponad dwudziestu miałam zamiar nauczyć się tego języka. A wszystko tylko i z powodu poety Federica Garcia Lorki. Jako licealistka obejrzałam o nim film i zaczęłam myśleć o iberystyce. Niestety moich rodziców nie było stać na korepetycje z angielskiego, a sama nauka w szkole to było za mało - nie mam niestety talentu do języków, a do tego panicznie boję się mówić w obcych językach. Jeśli zaś chodzi o rosyjski, to rusofob ze mnie.   Więc dość szybko do mnie dotarło, że nie mam szans dostać się na te studia. Mój pierwszy kontakt z językiem w liceum ograniczył się do 1 lub 2 zajęć kółka, które niestety dość szybko upadło z braku chętnych. Mam do dzisiaj książkę - brzydką, szarą Habla con nostros. Potem wpadłam w wir innych studiów, dzieci, kolejnych studiów, dzieci, pracy, chorób, itd - czyli zwykła dorosłość. Co jakiś czas przychodziło mi do głowy, by zapisać się na jakieś korepetycje. Jednak kończyło się na zakupie kolejnego samouczka. Nie starczało czasu, motywacji, brakło odpowiednich metod nauki oraz przykładu płynącego z góry.  
Nie było internetu ;-) A raczej nie pomyślałam, by w internecie szukać "grupy wsparcia" dla samouków językowych.
Po co to piszę? Mam nadzieję, że jak za miesiąc, dwa, sześc lub dziesięć tutaj zajrzę, nie będzie mi wstyd, że publicznie się obnażyłam i porzuciłam cel zanim go osiągnęłam.

Dlaczego więc uczę się hiszpańskiego? By udowodnić sobie, że potrafię!

Jak idzie shadowing? Niestety nie spełniam jednej z podstawowych zasad - nie chodzę w czasie słuchania. Niestety jedyny odtwarzacz płyt mp3 mam w laptopie, więc ciężko by było z nim spacerowac. 
Wszystko co wiem o tej metodzie zaczerpnęłam z bloga Ev, ale wciąż nie  jestem pewna czy "scriptorium" powinnam robić tylko do nowej lekcji czy też do wszystkich poprzedzających.  

Dodatkowo łączę stare hobby (robienie na drutach) z nowym i wczoraj podczas dziergania obejrzałam 4, a dzisiaj 2 odcinki serialu Yo soy Bea - czyli Brzydula. To nic, że na razie rozumiem tylko kilka słów. Szczerze się ucieszyłam, gdy udało mi się wyłapać zdanie: ?Como te llamas?

Muszę tylko jeszcze dowiedzieć się jak sprawić by moja klawiatura posiadała hiszpańskie znaki.

¡Adiós!

PS. Bardzo się cieszę z pierwszego komentarza na moim nowym blogu. Dziękuję Irciu. I miło mi, że mam już dwóch obserwatorów: Ircia i Ksy.

środa, 22 czerwca 2011

Pierwszy dzień wakacji i plany

Potrzeba intelektualnego wyzwania, tkwiąca gdzieś głęboko chęc poznawania języków obcych i poszukiwanie stałej motywacji skłaniają mnie do założenia tego bloga - dzienniczka postępów.
Po pierwsze - muszę ruszyc swój język angielski - niestety prawdziwe w moim przypadku jest powiedzenie, że jeśli nie używasz codziennie języka to się cofasz.
Po drugie - chciałabym nauczyc się hiszpańskiego i włoskiego od podstaw.
Po trzecie przypomniec sobie rosyjski i francuski. O ile rosyjskiego uczyłam się kilka dobrych lat w szkole podstawowej i w średniej i wystarczy tylko przełamac niechęc do tego języka, to francuskiego uczyłam się tylko 2 lata w koledżu i tak naprawdę mój poziom jest beginner.

Ale w te wakacje chcę skupic się przede wszystkim na angielskim, hiszpańskim i włoskim.

Przejrzałam sobie inne blogi i postanowiłam działac następująco:
ANGIELSKI
1.  Rozdział książki Harry Potter and the sorcerer's stone czytac i słuchac w tym samym czasie.
2. Przepisywac po 1 rozdziale tej książki i wypisywac nowe słownictwo.
3. Ćwiczyc nowe słownictwo w programie Anki.
w sumie 1-2 godziny dziennie.


HISZPAŃSKI
1.  Pół godzinny dziennie metodą shadowing używając podręcznika Język hiszpański Łatwo i przyjemnie ASSiMiL.
Na razie tylko ta metoda - zobaczymy na ile będzie skuteczna - zobaczę za 100 dni ;-)


WŁOSKI
Bez pośpiechu - chciałam na początku uczyc się włoskiego taką samą metodą jak hiszpańskiego, ale brak podręcznika i dlatego dla odmiany spróbuję innej metody w oparciu o stronę www.busuu.com/pl plus program Anki do powtarzania słownictwa. - 2 lekcje tygodniowo. I tu metoda bardziej tradycyjna - z pisaniem sobie nowych słówek i tłumaczeniem zdań na polski i z polskiego na włoski.


Pozostałe języki na później ;-).
Przypomniało mi się jeszcze, że mam za sobą 4 lata łaciny, ale chyba całkowicie przez te 20 lat wyleciała mi z głowy i uczenie się jej byłoby tylko sztuką dla sztuki, więc na razie całkowicie odpada.

Jeszcze tylko muszę sobie wymyślic sposób dokumentowania pracy :-)