czwartek, 30 czerwca 2011

Hoy es jueves, 30 de junio de 2011

Soy alta y rubia. Soy inteligente y desordenada. Mi hija tiene cuatro años. Se llama es Judyta. Ella es rubia y gorda. Ella es artística y graciosa.
Los nombres de mis hijos son Mateusz, Jedrek, Julek. Mateusz es alto y fuerte. El es impaciente y desordenadao. Le gusta el fútbol y anime.
Jedrek es alto y delgado. El es inteligente y impaciente. Le gusta los juegos de ordenador.
Julek es joven y rubiao. El es maleducado. :-)

Quiero ir al cine a ver ¨Tree of live¨.


Oczywiście to co piszę po polsku i to co po hiszpańsku to dwie różne sprawy ;-)))) Ot brudnopis do hiszpańskiego.


Czytałam już o tym na kilku blogach - i niestety mam to samo - cierpię na bezsenność. Nie mogę długo zasnąć w nocy, bo cały czas nakręcam się na języki. Przemierzam też wzdłuż i wszerz internet w poszukiwaniu skutecznej metody uczenia się, a może raczej innej niż tej, którą do tej pory uczyłam się angielskiego.
Najbardziej pociągające wydają się metody skakania na głęboką wodę, zanurzenia się całkowitego w danym języku, ale niestety najbardziej nierealne w mojej sytuacji oraz przerastające chyba moje możliwości. Bardzo pociągające jest rzucenie się na książki, jednak nie sądzą, abym była zdolna zrozumiec choc jedno zdanie ;-). 
Lubię oglądac filmiki (na razie głównie Steve Kaufmanna lub też Alexander Arguelles) o uczeniu się języków obcych i na którymś z nich usłyszłam, że potrzeba 60 - 90 godzin intensywnej pracy (jakieś 2 miesiące) od podstaw i potem można już zajac się czytaniem w oryginale i dzięki temu po roku dobrze poznac język i go używac. 


Główne błędy, które popełniałam do tej pory przy nauce języków (i które popełnia szkoła i uczniowie)
- zbyt mało godzin słuchania;
- zbyt duże poleganie na gramatyce.








środa, 29 czerwca 2011

Jak zostac poliglotą w polskiej szkole

Hoy es miércoles, 29 de junio de 2011



Mój syn skończył właśnie 1 klasę liceum.
W swojej szkolnej karierze "uczył się" - angielskiego (w sumie  7 lat), rosyjskiego (3 lata w podstawówce jako drugi język), niemieckiego (3 lata w gimnazjum jako drugi język), francuskiego (2 miesiące w liceum) i hiszpańskiego (od listopada jako drugi język). W rezultacie nie umie żadnego języka. Nawet owego angielskiego, który miał najdłużej - szkoła go skutecznie zniechęciła do nauki, a ja niestety w odpowiednim momencie nie przypilnowałam.
Jego marzeniem jest nauka kolejnego języka - 6  - japońskiego. Sam trochę się uczy, ale na razie to tylko coś pod nosem czasami odpowiada, kiedy nie chce za bardzo podpaść i nie chce żebyśmy go rozumieli. Po ostatniej konfrontacji matka - syn, powiedziałam BASTA. Zabrałam mu walające się po pokoju książki - Japoński. Kurs podstawowy oraz Japońska kaligrafia kreska po kresce, zarejestrowałam się na japonka.pl , przejrzałam internet i mam nową zabawę. Nawet jeśli to spowolni moją naukę hiszpańskiego to stopniowo mam zamiar nauczyć się japońskiego.

I tak nurtuje mnie kilka pytań.
1. Skąd ściągnąc podcasty, muzykę japońską i filmy - tyle, że nie koniecznie anime, bo raczej już z tego wyrosłam ;-)
2. Czy warto kupic Assimil Język japoński Łatwo i przyjemnie?

Na początek będę plastycznie się rozwijac ;-) i uczyc się pisania japońskiej kaligrafii.

wtorek, 28 czerwca 2011

LingQ

Pewnie większośc osób uczących się języków obcych i piszących blogi zna dobrze tę stronę.
Ja zapisałam się dopiero dzisiaj ;-) Aczkolwiek na razie tylko na probe - niestety później trzeba płacić.
Jako że ja mam już wakacje, a dzieci jeszcze do końca czerwca chodzą do przedszkola po kilka godzin dziennie, to chciałam wykorzystac ranek na dogłębne zapoznanie się z metodą shadowingu, bo jakoś tak mi się wydaje, że nie robiłam pierwszej fazy, czyli blind shadowingu. Chciałam więc wysłuchac w końcu profesora Alexandera Arguelles i obejrzec cały filmik. Jednakże skusił mnieLIngosteve i tak spędziłam ranek na słuchaniu angielskiego, a nie hiszpańskiego.

niedziela, 26 czerwca 2011

Hoy es domingo, 26 de junio de 2011

¡Beunos días!
No soy bien, no he dormido bien. Mi hijo volvió a las cinco de la mañana. El tiene 17 años. El estaba en un vije. Mi madre ha telefoneado. Esperando a mi marido. El está en canoe.


Ech, muszę trochę przyśpieszyc z tym hiszpańskim ;-).
Ogólnie to trochę oszalałam z przeglądaniem blogów o nauce języków i wychodzi, że zamiast się uczyc języków czytam jak inni to robią.

sobota, 25 czerwca 2011

Klawiatura z hiszpańskimi znakami

 

Udało się, mogę sobie przełączać klawiaturę na hiszpańskie znaki.

A teraz sobie zapisać muszę jak to działa, żeby za każdym razem nie szukać.

¿ – [shift]+[=]

? - [shift]+[-]

¡ – [=]

! - [shift]+[1]

ñ – [;]

á, é, í, ó, ú – [‘] plus odpowiednia literka

Ü - [shift]+[‘]+[u]

piątek, 24 czerwca 2011

Dlaczego hiszpański?

¡Hola! Me llamo Magda. Yo soy de Polonia.
¿Que tal?

Oficjalnie dzisiaj mija mój 3 dzień nauki hiszpańskiego. Tak, mam zamiar odliczać każdy dzień, bo nie chcę porzucić raz obranej ścieżki.
Moja historia z tym językiem jest bardzo długa. Od wielu, wielu lat - ponad dwudziestu miałam zamiar nauczyć się tego języka. A wszystko tylko i z powodu poety Federica Garcia Lorki. Jako licealistka obejrzałam o nim film i zaczęłam myśleć o iberystyce. Niestety moich rodziców nie było stać na korepetycje z angielskiego, a sama nauka w szkole to było za mało - nie mam niestety talentu do języków, a do tego panicznie boję się mówić w obcych językach. Jeśli zaś chodzi o rosyjski, to rusofob ze mnie.   Więc dość szybko do mnie dotarło, że nie mam szans dostać się na te studia. Mój pierwszy kontakt z językiem w liceum ograniczył się do 1 lub 2 zajęć kółka, które niestety dość szybko upadło z braku chętnych. Mam do dzisiaj książkę - brzydką, szarą Habla con nostros. Potem wpadłam w wir innych studiów, dzieci, kolejnych studiów, dzieci, pracy, chorób, itd - czyli zwykła dorosłość. Co jakiś czas przychodziło mi do głowy, by zapisać się na jakieś korepetycje. Jednak kończyło się na zakupie kolejnego samouczka. Nie starczało czasu, motywacji, brakło odpowiednich metod nauki oraz przykładu płynącego z góry.  
Nie było internetu ;-) A raczej nie pomyślałam, by w internecie szukać "grupy wsparcia" dla samouków językowych.
Po co to piszę? Mam nadzieję, że jak za miesiąc, dwa, sześc lub dziesięć tutaj zajrzę, nie będzie mi wstyd, że publicznie się obnażyłam i porzuciłam cel zanim go osiągnęłam.

Dlaczego więc uczę się hiszpańskiego? By udowodnić sobie, że potrafię!

Jak idzie shadowing? Niestety nie spełniam jednej z podstawowych zasad - nie chodzę w czasie słuchania. Niestety jedyny odtwarzacz płyt mp3 mam w laptopie, więc ciężko by było z nim spacerowac. 
Wszystko co wiem o tej metodzie zaczerpnęłam z bloga Ev, ale wciąż nie  jestem pewna czy "scriptorium" powinnam robić tylko do nowej lekcji czy też do wszystkich poprzedzających.  

Dodatkowo łączę stare hobby (robienie na drutach) z nowym i wczoraj podczas dziergania obejrzałam 4, a dzisiaj 2 odcinki serialu Yo soy Bea - czyli Brzydula. To nic, że na razie rozumiem tylko kilka słów. Szczerze się ucieszyłam, gdy udało mi się wyłapać zdanie: ?Como te llamas?

Muszę tylko jeszcze dowiedzieć się jak sprawić by moja klawiatura posiadała hiszpańskie znaki.

¡Adiós!

PS. Bardzo się cieszę z pierwszego komentarza na moim nowym blogu. Dziękuję Irciu. I miło mi, że mam już dwóch obserwatorów: Ircia i Ksy.

środa, 22 czerwca 2011

Pierwszy dzień wakacji i plany

Potrzeba intelektualnego wyzwania, tkwiąca gdzieś głęboko chęc poznawania języków obcych i poszukiwanie stałej motywacji skłaniają mnie do założenia tego bloga - dzienniczka postępów.
Po pierwsze - muszę ruszyc swój język angielski - niestety prawdziwe w moim przypadku jest powiedzenie, że jeśli nie używasz codziennie języka to się cofasz.
Po drugie - chciałabym nauczyc się hiszpańskiego i włoskiego od podstaw.
Po trzecie przypomniec sobie rosyjski i francuski. O ile rosyjskiego uczyłam się kilka dobrych lat w szkole podstawowej i w średniej i wystarczy tylko przełamac niechęc do tego języka, to francuskiego uczyłam się tylko 2 lata w koledżu i tak naprawdę mój poziom jest beginner.

Ale w te wakacje chcę skupic się przede wszystkim na angielskim, hiszpańskim i włoskim.

Przejrzałam sobie inne blogi i postanowiłam działac następująco:
ANGIELSKI
1.  Rozdział książki Harry Potter and the sorcerer's stone czytac i słuchac w tym samym czasie.
2. Przepisywac po 1 rozdziale tej książki i wypisywac nowe słownictwo.
3. Ćwiczyc nowe słownictwo w programie Anki.
w sumie 1-2 godziny dziennie.


HISZPAŃSKI
1.  Pół godzinny dziennie metodą shadowing używając podręcznika Język hiszpański Łatwo i przyjemnie ASSiMiL.
Na razie tylko ta metoda - zobaczymy na ile będzie skuteczna - zobaczę za 100 dni ;-)


WŁOSKI
Bez pośpiechu - chciałam na początku uczyc się włoskiego taką samą metodą jak hiszpańskiego, ale brak podręcznika i dlatego dla odmiany spróbuję innej metody w oparciu o stronę www.busuu.com/pl plus program Anki do powtarzania słownictwa. - 2 lekcje tygodniowo. I tu metoda bardziej tradycyjna - z pisaniem sobie nowych słówek i tłumaczeniem zdań na polski i z polskiego na włoski.


Pozostałe języki na później ;-).
Przypomniało mi się jeszcze, że mam za sobą 4 lata łaciny, ale chyba całkowicie przez te 20 lat wyleciała mi z głowy i uczenie się jej byłoby tylko sztuką dla sztuki, więc na razie całkowicie odpada.

Jeszcze tylko muszę sobie wymyślic sposób dokumentowania pracy :-)