sobota, 4 sierpnia 2012

Weekendowo - nastrojowo

Zakochałam się :-)
Mam nadzieję, że to nie będzie tylko przelotny romans ;-)

Zakochałam się w brzmieniu języka niemieckiego.
Bo jak nie kochac, gdy śpiewa NENA o swoim życiu.


Wydrukowałam sobie wersję niemiecką i polską z TEKSTOWO .

I tutaj muszę się do czegoś przyznac. 
Nigdy nie chciałam się uczyc niemieckiego między innymi dlatego, że wydawał mi się strasznie twardy, szorstko brzmiący, ale to na pewno było odbicie podsycanej przez szkołę i telewizję (w czasach mojego dzieciństwa oczywiście)   germanofobii.

A po drugie nigdy jako nastolatka nie fascynowałam się muzyką popularną, nie miałam ulubionych wykonawców, nie śledziłam list przebojów. Dlatego nie miałam do niedawna zupełnie pojęcia o istnieniu Neny. (jak i setek innych wykonawców).

Po trzecie nigdy nie przypuszczałam, że nauka języków otworzy mnie na muzykę. Odkąd w zeszłym roku zaczęłam się uczyc hiszpańskiego (brak spektakularnych postępów ;-) ) stawiam przede wszystkim na słuchanie, osłuchanie się z językiem, złapanie melodii języka. Dużo słucham, każdą lekcję słucham wiele razy i staram się powtarzac w trakcie słuchania. Wiem, że w ten sposób pracuję nad wymową, a także nad umiejętnością rozumienia ze słuchu, która w przypadku języka angielskiego dość długo była moją bolączką.


Życzę spokojnego weekendu i polecam Nenę w piosence In meinem leben.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz